Witaj - w moim zakątku internetu

Polish English French German Hungarian Spanish

Angielskie kiełbaski

piątek, 11 listopad 2016 11:37 Napisał 

British pork

 

Dzień, w którym napisałem ten artykuł (11 listopada 2016 roku) najniższa stawka godzinowa w Anglii to £ 7,20 za godzinę. Dla jednych dużo, dla innych mało, a dla niektórych wystarczająco. Prosta matematyka: 40 godzin tygodniowo to £ 288. Czasami wpadną jakieś nadgodziny, jedna dziennie przez tydzień, to już dodatkowe £ 54. Dwie £ 108, trzy £ 162 itd… Weekend, z reguły jeszcze lepiej płatny. Sobota to £ 86, niedziela £ 115. Rachunek jest banalny. Wiadomo, od wszystkiego należy zapłacić podatek tak jak w każdym cywilizowanym kraju. Tutaj przy tych zarobkach jest to 20%. Dochodzi jeszcze kwota zwolniona od podatku, ale to zagłębianie się w problem w całkowicie innym kierunku.

Chciałbym skupić się na czymś innym. £ 7.20 za godzinę, a w Lidlu można kupić 1 kg kiełbasek za £ 0,99. Bardzo mnie to zaciekawiło i przyjrzałem się opakowaniu. Jak to często w tego typu przypadkach bywa, opakowanie „nieprzeźroczyste”, lecz z flagą UK i sztandarową, jakże to popularną informacją: British. W środku 20 kiełbasek, a na odwrocie informacja: 32 % mięsa. Często sprawdzam skład, w szczególności wyrobów mięsnych i wiele już widziałem. Jednak to zaskoczyło mnie niesamowicie. Praktycznie 2/3 składu kiełbaski to jakieś „E i inne śmieci”. Jak powiedziałem kiedyś znajomym Anglikom, że 100 g polskich kabanosów wyrabia się średnio ze 160 – 180 g mięsa to mnie wyśmiali. Nie wierzyli, więc przyniosłem im paczuszkę. Dziwili się jeszcze bardziej, kiedy spróbowali.

Biały tostowy chleb. Taki kwadratowy, miękki i puszysty, jednym słowem papierowy, często widywany podczas śniadań w amerykańskich filmach, £ 0,59. Puszka wszędobylskiej fasolki w sosie pomidorowym, £ 0,39. Kilka jajek, które w tym zestawieniu są szalenie drogie, bo aż £ 1.50, ale za to za 12 sztuk. No i standardowe śniadanie dla statystycznego Anglika gotowe. Jak ktoś jest rozrzutny, to dokupuje jeszcze bekon, £ 1,78 za 6 plastrów, pieczarki, £ 0,89 za 400 g i tzw. hash brown, £ 1 za 750 g paczkę. Brakuje jedynie pomidorów, ale te raczej każdy ma w domu. A jak ktoś jest wyjątkowo leniwy, to idzie na takie śniadanie do restauracji. Gdzie wcale nie podadzą czegoś lepszego, gdyż cena za podstawową wersję to £ 2,99 – £ 3,19. Najsmutniejsze jest to, iż tego typu jedzenie jest tutaj bardzo popularne.

Wracając do meritum. Jak można produkować i sprzedawać coś takiego? To, że sygnują to swoim narodowym logo, ich problem. Który to już raz przekonałem się, jak bardzo głęboko mają wpojony imperializm i swoją wyższość nad innymi. Wystarczy flaga i informacja, 100 % British, chociaż ten procent nie zawsze jest potrzebny i wszystko można sprzedać. Nawet najgorszy śmieć czy tandetę.

Ostatnio zmieniany piątek, 11 listopad 2016 11:54
Czytany 1764 razy
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Najnowsze od Tomasz M. Plasewicz

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Artykuły powiązane

Komentarze

Najczęściej czytane